niedziela, 31 sierpnia 2008

piątek, 29 sierpnia 2008

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

XXX

Ilustracje do okładek komiksu "Szanowny"

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

czwartek, 14 sierpnia 2008

Metodyk



Okładka do książki Daniela Radziejewskiego pt.: "Metodyk", która ukaże się nakładem wydawnictwa Novae Res.

wtorek, 12 sierpnia 2008

Akty

      Podstawą rysunków są zdjęcia pochodzące z albumu „AKT” wydanego w 1984 roku pod redakcją Anny Gogut. Tak na marginesie, bardzo piękne zdjęcia.

środa, 6 sierpnia 2008

"Zawał"

Na początku, oczywiście, było słowo, a słowo było u Stefana, a właściwie w jego E-mailu: "Luki, mam taki pomysł... Chodzi mi po głowie...". Tak wiec ze słowa zrobiły się słowa, te zaś przeobraziły się w formy luźnej myśli i kierunku, w którym miała zmierzać historia później nazwana Zawałem. Lecz samą myślą i kierunkiem niewiele można zdziałać, potrzebne były konkrety, a tych jak na lekarstwo...
Stan ten trwał kilka dni. Stefan się niecierpliwił, co więcej: zadzwonił do mnie Wojtek, który zaklinał mnie, bym jak najszybciej pchnął te historie, bo jego starszy brat staje się niemożliwy do wytrzymania, cały czas pytając: Kiedy w końcu to napisze?! Kiedy w końcu to napisze?! Niby wiedziałem kiedy, ale tak naprawdę przed oczami miąłem pomysł i nic więcej. Pomysł, idee, ogólny zarys - czyli jednak nie aż takie nic więcej. I wtedy... Tak, zawsze musi być jakieś wtedy. A wiec wtedy: przy śniadaniu czytałem "Politykę". Tam właśnie ujrzałem imię, niebagatelne, świetnie brzmiące: Rysio. Razem z Rysiem od razu pojawiła się taka oto sentencja: Rysio zmarł na zawal i pochowali go harcerze. Taa... Od razu wiedziałem, ze coś z tego będzie. Powstał Zawal.
Ł.B.

środa, 23 lipca 2008

Zawał w "Ziniolu




„Zawał” ukazał się na łamach zina, a raczej byłego zina, dziś pełnokrwistego czasopisma komiksowego „Ziniol”. Autorami tego komiksu są Łukasz Bogacz, Wojciech i Stefan Stefaniec. Ta krótka forma jest absurdalną historyjką o tym, że na salonach i bankietach też się pije. Nawet najwięksi intelektualiści tego świata potrafią się upić do takiego stopnia, że nie potrafią stać na własnych nogach. Prowadzą rozmowy zrozumiałe tylko i wyłącznie dla nich samych. No bo jak po trzeźwemu zrozumieć pijanego, który udaje trzeźwego?
Jest to groteskowa opowiastka, stanowiąca o tym, że nie należy rozmawiać o sprawach poważnych, podczas niepoważnych sytuacji.
Dziękujemy Dominikowi Szcześniakowi i Pawłowi Timofiejukowi za to, że zdecydowali się na publikację tego „bezsensu”:)

ŁB,WiSS


sobota, 12 lipca 2008

sobota, 21 czerwca 2008

wtorek, 17 czerwca 2008

wtorek, 10 czerwca 2008

niedziela, 1 czerwca 2008

czwartek, 15 maja 2008

piątek, 2 maja 2008

Zniewolona


   Okładka do książki "Zniwolona" Barbary Faron.

   Projekt okładki do książki Barbary Faron pt.: "Zniewolona", która ukaże się nakładem wydawnictwa Novae Res.

sobota, 26 kwietnia 2008

niedziela, 13 kwietnia 2008

sobota, 5 kwietnia 2008

"Wspomnienie" i B5

   Popełniłem straszną gafę. Zapomniałem w poniższym wpisie dodać, że krótka forma pt.: „Wspomnienie” ukazała się w magazynie B5. Zapomniałem o tym za co przepraszam szefów magazynu. Dziękuje od razu za wydanie na łamach B5 tej „kontrowersyjnej” jak to się może wydawać historii;)


Cała ilustracja ze strony 02, kadr 2.
 

piątek, 4 kwietnia 2008

"Wspomnienie"





   „Wspomnienie” miało swoją premierę podczas konkursu Epizodów Powstania Warszawskiego, na którym zdobył wyróżnienie Jury, któremu przewodniczył Henryk Chmielewski. Sam komiks mimo, że zdobył nagrodę, nie ukazał się w wydanej przez Wydawnictwo Print Partner antologii prac konkursowych. Podobno wzbudził kontrowersję. Dlaczego? Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć oficjalnie, bo nie rozmawiałem z jury. Wydaje mi się – Na pewno (niepotrzebne skreślić) było to spowodowane tematem historii, czyli miłością. No bo jak można opowiadać o wojnie bez wojny, strzelania, ciężkim okresie w historii świata? Jak można nie mówić o bohaterach, którzy przysłużyli się państwu mordowaniem drugiego człowieka, przepraszam wroga?
   „Wspomnienie” opowiada o miłości, może i lesbijskiej, ale w dalszym ciągu miłości. Przemocy w niej brak, więc jak można mówić tu o historii wojennej. Gdyby ten komiks nie trafił w odpowiednie miejsce, nikt by nie wiedział, że to historia wojenna. Wysyłając go na dany konkurs nadaliśmy mu z Timofem odpowiednią formę. Dzięki temu pozbyliśmy się zbędnych frazesów typu „Był to rok 1944”, czy „Pamiętam, gdy podczas Powstania Warszawskiego...”.
Na kilku stronach udało nam się z Pawłem Timofejukiem zawrzeć dużą ilość wartości społecznych. Miłość, przyjaźń, bohaterstwo, odwagę, zwartość społeczną, oddanie, pamięć narodową i osobistą, jak również mord, zamieszanie wojenne, rozpacz, śmierć, ale jednej wartości unikaliśmy jak ognia: PRZEMOCY. Tak, jest tu pierwiastek brutalności, ale sama przemoc stanowi element konsekwencji fabularnej, a nie filar fabuły. Czy w dzisiejszych czasach przemoc jest kontrowersyjna, oburzająca? Historie, zarówno te w filmach, książkach, czy w komiksach pałające przemocą stają się standardem. Im więcej krwi tym realniej, ciekawiej. Wyrywane kończyny, masakrowane ciała, tortury, fizyczne znęcanie się nad słabszym jest ogólnie pożądane w dzisiejszym społeczeństwie. Zobaczmy choćby animacje telewizyjne, filmy typu Grind House, czy muzyka młodzieżowa typu Emo, opowiadająca o znęcaniu się nad dziećmi i samodestrukcji.
Gdzie w takim razie tkwi kontrowersja tej Historii? Czy jej absurd powoduje brak samej wojny w opowiadaniu wojennym, czy może że opowiada o homoseksualiźnie podczas II wojny światowej i wystawienie komiksu na konkursie ku pamięci bohaterów wojennych?
   Dla mnie, jako autora ilustracji najważniejsze są postaci, których dosięga tragedia. O wojnie opowiedzieli inni autorzy Epizodów Powstania Warszawskiego. Tragiczna postać kobiety udzielającej wywiadu, będącego jedyną szansą, aby opowiedzieć komuś o swoich bolesnych przeżyciach, jest równie ważna jak bohaterstwo żołnierzy. Wojna nie wybiera.

czwartek, 13 marca 2008