niedziela, 23 listopada 2008

piątek, 21 listopada 2008

Ziniol #3



Stefan Stefaniec, Wojciech Stefaniec i Dominik Szcześniak są autorami komiksu "Tunel", będącego swoistym intro do nowej, pięcioodcinkowej serii, która zagości na łamach magazynu Ziniol. Klimat magii i grozy, jakim przesiąkniety jest komiks, w kolejnych odcinkach postarają się przedstawić czytelnikom różni rysownicy. Na załączonym obrazku główny bohater serii, Oswald Sue.*

* Cyt. za Ziniol.

sobota, 15 listopada 2008

Bajki Surabajki

"Bajki Surabajki" autorstwa Szczepana Karasia ukażą się nakładem wydawnictwa Novae Res. Poniżej przykładowe ilustracje, które znalazły się w tym tomiku.





niedziela, 9 listopada 2008

środa, 5 listopada 2008

niedziela, 2 listopada 2008

niedziela, 19 października 2008

piątek, 17 października 2008

czwartek, 9 października 2008

"Spróbuj to sobie wyobrazić"




Komiks "Spróbuj to sobie wyobrazić" autorstwa Bartosza Sztybora (scenariusz) i Stefana Stefańca (rysunki)
ukazał się na łamach zina komiksowego "ZINIOL" nr 2, wrzesień  2008r. 

   Nie ma chwili, tudzież momenty, bym nie nagabywał Wojtka Stefańca, ażeby zrobił ze mną jakiś komiks. Choćby dwustronicowy, ale żeby jednak zrobił. Wojtek jednak ma mało czasu, bo pracuje w pracy i pracuje nad innym komiksem. Dlatego też zawsze mówi mi, żebym jeszcze trochę, niewielką troszeczkę, maciupeńką troszunię poczekał. Ale pewnego dnia zwrócił się do mnie, że jego brat Stefan chciałby coś ze mną zrobić i to do drugiego Ziniola, więc pomyślałem, że skoro taka okazja się nadarza, to muszę spróbować.
   Sygnał dostałem kilka dni po powrocie z tegorocznego festiwalu Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Na tymże – zaznaczam, że o festiwalu piszę – powtórzyłem sobie oryginalną i po raz pierwszy zobaczyłem amerykańską wersję „Funny Games”. No i oba ta filmy natchnęły mnie do napisania scenariusza. „Spróbuj to sobie wyobrazić” to próba opowiadania o opowiadaniu oraz chęć pokazania świata fikcji jakim jest komiks czy każde inne medium. Ale przede wszystkim, to zarówno próba, jak i chęć zainicjowania narracyjnej zabawy z czytelnikiem. Stefan Stefaniec świetnie podłapał te klimaty, dzięki czemu zabawa narracyjna została wsparta przez zabawę formalną, a ta fikcja i iluzja wpisana w każde dzieło została odpowiednio zwizualizowana. A jak jest naprawdę, to już ocenią czytelnicy Ziniola numero duo.  

                                                                                                               Bartosz Sztybor

poniedziałek, 6 października 2008

środa, 1 października 2008

poniedziałek, 29 września 2008

środa, 24 września 2008

piątek, 19 września 2008

czwartek, 18 września 2008

sobota, 6 września 2008

środa, 3 września 2008

niedziela, 31 sierpnia 2008

piątek, 29 sierpnia 2008

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

XXX

Ilustracje do okładek komiksu "Szanowny"

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

czwartek, 14 sierpnia 2008

Metodyk



Okładka do książki Daniela Radziejewskiego pt.: "Metodyk", która ukaże się nakładem wydawnictwa Novae Res.

wtorek, 12 sierpnia 2008

Akty

      Podstawą rysunków są zdjęcia pochodzące z albumu „AKT” wydanego w 1984 roku pod redakcją Anny Gogut. Tak na marginesie, bardzo piękne zdjęcia.

środa, 6 sierpnia 2008

"Zawał"

Na początku, oczywiście, było słowo, a słowo było u Stefana, a właściwie w jego E-mailu: "Luki, mam taki pomysł... Chodzi mi po głowie...". Tak wiec ze słowa zrobiły się słowa, te zaś przeobraziły się w formy luźnej myśli i kierunku, w którym miała zmierzać historia później nazwana Zawałem. Lecz samą myślą i kierunkiem niewiele można zdziałać, potrzebne były konkrety, a tych jak na lekarstwo...
Stan ten trwał kilka dni. Stefan się niecierpliwił, co więcej: zadzwonił do mnie Wojtek, który zaklinał mnie, bym jak najszybciej pchnął te historie, bo jego starszy brat staje się niemożliwy do wytrzymania, cały czas pytając: Kiedy w końcu to napisze?! Kiedy w końcu to napisze?! Niby wiedziałem kiedy, ale tak naprawdę przed oczami miąłem pomysł i nic więcej. Pomysł, idee, ogólny zarys - czyli jednak nie aż takie nic więcej. I wtedy... Tak, zawsze musi być jakieś wtedy. A wiec wtedy: przy śniadaniu czytałem "Politykę". Tam właśnie ujrzałem imię, niebagatelne, świetnie brzmiące: Rysio. Razem z Rysiem od razu pojawiła się taka oto sentencja: Rysio zmarł na zawal i pochowali go harcerze. Taa... Od razu wiedziałem, ze coś z tego będzie. Powstał Zawal.
Ł.B.