czwartek, 15 maja 2008

piątek, 2 maja 2008

Zniewolona


   Okładka do książki "Zniwolona" Barbary Faron.

   Projekt okładki do książki Barbary Faron pt.: "Zniewolona", która ukaże się nakładem wydawnictwa Novae Res.

sobota, 26 kwietnia 2008

niedziela, 13 kwietnia 2008

sobota, 5 kwietnia 2008

"Wspomnienie" i B5

   Popełniłem straszną gafę. Zapomniałem w poniższym wpisie dodać, że krótka forma pt.: „Wspomnienie” ukazała się w magazynie B5. Zapomniałem o tym za co przepraszam szefów magazynu. Dziękuje od razu za wydanie na łamach B5 tej „kontrowersyjnej” jak to się może wydawać historii;)


Cała ilustracja ze strony 02, kadr 2.
 

piątek, 4 kwietnia 2008

"Wspomnienie"





   „Wspomnienie” miało swoją premierę podczas konkursu Epizodów Powstania Warszawskiego, na którym zdobył wyróżnienie Jury, któremu przewodniczył Henryk Chmielewski. Sam komiks mimo, że zdobył nagrodę, nie ukazał się w wydanej przez Wydawnictwo Print Partner antologii prac konkursowych. Podobno wzbudził kontrowersję. Dlaczego? Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć oficjalnie, bo nie rozmawiałem z jury. Wydaje mi się – Na pewno (niepotrzebne skreślić) było to spowodowane tematem historii, czyli miłością. No bo jak można opowiadać o wojnie bez wojny, strzelania, ciężkim okresie w historii świata? Jak można nie mówić o bohaterach, którzy przysłużyli się państwu mordowaniem drugiego człowieka, przepraszam wroga?
   „Wspomnienie” opowiada o miłości, może i lesbijskiej, ale w dalszym ciągu miłości. Przemocy w niej brak, więc jak można mówić tu o historii wojennej. Gdyby ten komiks nie trafił w odpowiednie miejsce, nikt by nie wiedział, że to historia wojenna. Wysyłając go na dany konkurs nadaliśmy mu z Timofem odpowiednią formę. Dzięki temu pozbyliśmy się zbędnych frazesów typu „Był to rok 1944”, czy „Pamiętam, gdy podczas Powstania Warszawskiego...”.
Na kilku stronach udało nam się z Pawłem Timofejukiem zawrzeć dużą ilość wartości społecznych. Miłość, przyjaźń, bohaterstwo, odwagę, zwartość społeczną, oddanie, pamięć narodową i osobistą, jak również mord, zamieszanie wojenne, rozpacz, śmierć, ale jednej wartości unikaliśmy jak ognia: PRZEMOCY. Tak, jest tu pierwiastek brutalności, ale sama przemoc stanowi element konsekwencji fabularnej, a nie filar fabuły. Czy w dzisiejszych czasach przemoc jest kontrowersyjna, oburzająca? Historie, zarówno te w filmach, książkach, czy w komiksach pałające przemocą stają się standardem. Im więcej krwi tym realniej, ciekawiej. Wyrywane kończyny, masakrowane ciała, tortury, fizyczne znęcanie się nad słabszym jest ogólnie pożądane w dzisiejszym społeczeństwie. Zobaczmy choćby animacje telewizyjne, filmy typu Grind House, czy muzyka młodzieżowa typu Emo, opowiadająca o znęcaniu się nad dziećmi i samodestrukcji.
Gdzie w takim razie tkwi kontrowersja tej Historii? Czy jej absurd powoduje brak samej wojny w opowiadaniu wojennym, czy może że opowiada o homoseksualiźnie podczas II wojny światowej i wystawienie komiksu na konkursie ku pamięci bohaterów wojennych?
   Dla mnie, jako autora ilustracji najważniejsze są postaci, których dosięga tragedia. O wojnie opowiedzieli inni autorzy Epizodów Powstania Warszawskiego. Tragiczna postać kobiety udzielającej wywiadu, będącego jedyną szansą, aby opowiedzieć komuś o swoich bolesnych przeżyciach, jest równie ważna jak bohaterstwo żołnierzy. Wojna nie wybiera.

czwartek, 13 marca 2008

niedziela, 9 marca 2008

sobota, 1 marca 2008

Sen o spadaniu




Sen o spadaniu 06. 02. 2007

   Komiks ten powstał zaraz po Alveum (2006). Był pewną formą natchnienia wywołaną skończeniem albumu o wampirze geju i jego niespełnionej miłości. Co do samego komiksu pt. Sen o spadaniu. Jego historia powstania jest dość ciekawa.
Pewnego razu miałem sen (zaczyna się jak tania historyjka usprawiedliwiająca nie dociągnięcia fabularne), w którym szedłem obwodnicą łączącą dwie miejscowości. Była dość późna pora (podejrzewam, że moment mojego sennego spaceru obwodnicą był adekwatny do czasu rzeczywistego). Po drodze znajdował się przejazd kolejowy i budka dróżnika. Jej drzwi były otwarte, więc wszedłem sprawdzić czy przypadkiem nic się nie stało dróżnikowi. Wewnątrz nie było nikogo. Samo wnętrze przypominało raczej galerię, a niżeli miejsce strażnika kolejowego. Przyglądając się wystawie uważnie, dostrzegłem nazwisko autora prac, był to Wojciech Stefaniec, czyli ja sam.
Podsumowując, można uznać, że powyższe plansze były już prezentowane zanim zostały stworzone. Widziałem je, ba....... przyglądałem się im, zanim jest „zmaterializowałem”.
Co do samego testu. Komiks pierwotnie miał być niemy, ale nie mogłem się powstrzymać, aby dodać jakiś tekst. Przypomniałem sobie o Opowieściach fantastycznych Dostojewskiego, które w dużej mierze traktowały o sennych doznaniach: „Petersburskie senne widziadła wierszem i prozą”, „ Sen śmiesznego człowieka”, „O niebezpieczeństwie pogrążania się w ambitnych snach” (wszystkie tytuły w tłumaczeniu Marii Leśniewskiej). To tylko kilka dosłownych tytułów (dosłownych, bo traktujących o śnie już w samym tytule) zawartych w zbiorku opowiadań Fiodora Dostojewskiego, wydanych przez Wydawnictwo Literackie w 2003 roku, z których wybrałem fragmenty tekstu.




czwartek, 21 lutego 2008

Ojciec Tymoteusz


Ojciec Tymoteusz

   Komiks, którego skończyliśmy razem z Łukaszem Bogaczem w 2006 roku jest moją pierwszą taką dużą formą komiksową. Ciekawostką jest, że Łukasza poznałem dopiero po skończeniu ostatniej strony tej historii. Cały komiks powstawał po przez kontakt internetowy.
   Całość można zobaczyć tutaj http://www.komiks.gildia.pl/tworcy/lukasz_bogacz/bies


piątek, 15 lutego 2008

Anatomia


Fotografia + akryle

   

poniedziałek, 11 lutego 2008

Komiks na SZ z panem na SZ.



    Pierwszy epizod "Szelek" z panem Jerzym Szyłakiem zakończony. Wolno idzie, gdyż ciężko porzucić przyzwyczajenia po "Szanownym".

niedziela, 10 lutego 2008

Szkice cd...






   Malarze. Od góry: Oskar Kokoschka, Gustav Klimt, Edward Munch, Henri de Toulouse-Lautrec, Jerzy Duda-Gracz, Stanisław Ignacy Witkiewicz.

czwartek, 7 lutego 2008

Szanowny i Komiksowa Niedziela



  3 lutego 2008 o godzinie 15:15 w warszawskiej Kawangadzie odbyła się oficjalna premiera komiksu "Szanowy", jak również spotkanie z moją skromną osobą i jeszcze skromniejszym Bartoszem Sztyborem (chociaż poszło chyba po 4 piwa na głowę na koszt knajpy, więc tacy do końca skromni nie byliśmy:). Rozmawialiśmy na tematy wszelakie z ludźmi którzy przybyli na spotkanie. Ponieważ tematem imprezy był "Szanowny", musieliśmy dawać jakiś wywiad, co nie za bardzo mi pasowało:/ i promować komiks, co niezbyt dobrze nam wychodziło, ale się staraliśmy:)
   Nie była to jednak w głównej mierze promocja komiksu. Tym spotkaniem zapoczątkowała została inicjatywa "Komiksowa Niedziela", która będzie odbywać się co miesiąc. 2, albo 8 marca odbędzie się kolejna edycja KN. 3 lutego było sympatycznie. Jak na pierwszą edycję, która była zorganizowana praktycznie w niecały tydzień, to atmosfera była miła.
   W tym miejscu, chciałem podziękować organizatorom za zaproszenie. Pawłowi Timofiejukowi za wydanie „Szanownego”, niezłą sobotę:) i Komiksową Niedzielę; Kawangardzie za możliwość wystawienia prac, a w szczególności dziękuje panu Łukaszowi, który miło mnie zaskoczył, oj bardzo miło:) Nie ukrywam, ciężko było podjąć tą decyzję. WIELKIE DZIEKI również dla Bartosza Sztybora za niezłą współprace aaaaaaaajjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjt.

Powyższa ilustracja to jedna z propozycji plakatu, która nie została zaakceptowana.  Zatwierdzono ten:



niedziela, 6 stycznia 2008

czwartek, 3 stycznia 2008

"Impresja eko-logiczna"

 
 

Komiks powstał na początku 2007 roku.

   To było tak. Najpierw powstał scenar bez tekstu. Z założenia o pewnym "bohaterze". Dostał go Stefan do narysowania. Zrobił go z ful odlotem. No więc pojawiła się potrzeba zrobienia do tego tekstu jakiegoś. No i powstał tekst. Z dwiema wersjami zakończenia - dla mięczaków (Stefan) i dla twardzieli (ja). Potem leżało to i leżało, aż w wyniku zbiegu okoliczności poleciało na konkurs MFK 2007. No, a teraz tu i wleciało. W międzyczasie Olaf Ciszak zrobił wersję bez słów, którą można podziwiać w pewnej antologii.

                                                                                                                             T.